sobota, 23 marca 2013

"Jak mogłeś mi tego nie powiedzieć?!" Roz.3

*Oczami Emilly*
Po 20 minutach dojechaliśmy do domu chłopaków. Kto jak kto, ale oni mają zarąbisty dom. Ciekawe jak wygląda od środka. Kiedy weszliśmy do środka zaniemówiłam, nie dość, że od środka wypasiony, to jeszcze w środku wygląda jak apartament jakiegoś drogiego hotelu. 



Po 20 minutach siedzenia na łóżku i skakaniu po programach w celu znalezienia czegoś ciekawego, zrezygnowany Lou zaproponował zagranie w butelkę, Na początku nie chciałam się zgodzić. Jedna dziewczyna na 5 chłopaków... Ale po długich namowach Głodomora i Loczka zgodziłam się. Graliśmy dobre 2 godziny. Najbardziej bałam się pytań Harrego i wyzywań Louisa, ich pomysły mnie przerażały. Kiedy Zayn wybrał wyzywanie Louis dał mu za zadanie wyjść do parku, który znajdował się obok ich do domu i podejść do przypadkowej dziewczyny i zawołać " Aaaaa, Selena Gomez to naprawdę ty?! Jestem twoim wielkim fanem!! Kocham Cię! Proszę wyjdź za mnie!". Kiedy to zrobił dostał od jakieś dziewczyny w twarz. Pytania Harrego były dziwne i to bardzo. Kiedy Niall wybrał pytanie, Harry kazał mu powiedzieć z, którym z chłopaków najchętniej by się przespał. Zdezorientowany Niall, rzucił w Styles'a poduszką i nie odpowiedział.
Wypadło na Liama. Zayn, zadał mu pytanie jak się ze mną zaczął przyjaźnić. Liam nie pewnie się na mnie popatrzył i powiedział, że ja nie miałam przyjaciół ogólnie. I pewnego dnia moja mama przyszła do mamy Liama na kawę (tak nasze mamy się znają dłużej od nas), zawołały go na chwilę do salonu, gdzie rozmawiały, i moja mam poprosiła go, aby się zaczął ze mną przyjaźnić, bo siedzę cały czas sama w domu i się nudzę. Zrobił to o co go prosiła, ale potem jednak ta przyjaźń zaczęła robić się prawdziwa, nie przymuszona. Nie mogłam uwierzyć w to co słyszałam, do oczu stopniowo zaczęły napływać mi łzy.
Nie wytrzymałam i krzyknęłam do Liama:
-Jak mogłeś mi nie powiedzieć?!
-Przepraszam. Nie chciałem Ci mówić, bałem się jak zareagujesz. Ale skoro Zayn już zadał to pytanie to chciałem Ci to powiedzieć. Przepraszam- odpowiedział chłopak.
-Teraz to swoje przepraszam możesz wsadzić. Ufałam Ci. Myślałam, że mnie na prawdę lubiałeś! Jeszcze ja głupia się w tobie zakochałam! Nie nawiedzę Cie!!- krzyknęłam dusząc się łzami.
Wstałam i wybiegłam z ich posiadłości trzaskając drzwiami, nie chciałam mieć z nim nic wspónego.
*Oczami Liama*
Nie potrzebnie to mówiłem mogłem się zamknąć, i jej tego nie mówić. Brawo Payne znowu wszystko zepsułeś. "Zakochałam się w tobie" te słowa najbardziej przykłuły moją uwagę. Ona mnie kochała... A ja wszystko zepsułem. Jestem skończonym debilem. Nie pobięgnę teraz za nią bo i tak nie będzie chciała ze mną gadać... Gratulacje Payne idioto.
*Oczami Nialla*
To co powiedział Liam, wstrząsnęło mną. Nigdy bym się po nim tego nie spodziewał. Kiedy Emilly wstała i uciekła z płaczem trzaskając drzwiami, zdziwiłem się, że ten debil za nią nie pobiegł. Nie myśląc co robię wstałem i szybko pobiegłem za nią. 
W końcu ją dogoniłem.

 
__________________________________________________________________
Tak wiem, moje opowiadanie jest jakąś porażką, myślałam, że pójdzie mi lepiej. Myślę czy by nie usunąć bloga, bo dalsze pisanie nie ma jak dla mnie sensu, i tak nikt nie czyta tego co piszę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz